
Zadłużony na 40 milionów złotych szpital w Świętochłowicach został oficjalnie wystawiony na sprzedaż, co ma zapobiec jego upadłości. Sąd wydał zgodę na sprzedaż placówki, a prezydent miasta Daniel Beger zapowiada, że oferty poznamy już w marcu. Czy zmiana właściciela to jedyna szansa na zapewnienie opieki medycznej dla mieszkańców?
Szpital w Świętochłowicach na sprzedaż. Co to oznacza dla pacjentów?
Zespół Opieki Zdrowotnej prowadzący szpital w Świętochłowicach od 2024 roku znajduje się w restrukturyzacji. Dla wielu mieszkańców informacja o sprzedaży placówki może brzmieć niepokojąco, jednak w rzeczywistości decyzja sądu to zielone światło dla lepszej i stabilnej opieki medycznej. Najważniejszą wiadomością jest to, że zmiany mają na celu nie zamknięcie, a właśnie uratowanie i dofinansowanie miejsca, w którym na co dzień leczą się świętochłowiczanie.
Szpital w Świętochłowicach przechodzi przez proces zmian organizacyjnych, ale dla osób odwiedzających placówkę przy ul. Chorzowskiej priorytet pozostaje ten sam: zdrowie pacjenta. Dzięki nowemu otwarciu, oddziały i poradnie, z których korzystacie, mają zyskać pewność finansową. Oznacza to, że dostęp do diagnostyki i lekarzy specjalistów nie zostanie przerwany – wręcz przeciwnie, nowy właściciel będzie zobowiązany do dbania o wysoki standard usług i komfort leczenia.
Zmiana właściciela to nie prywatyzacja?
Władze miasta starają się tonować nastroje, unikając kontrowersyjnego słowa „prywatyzacja”. Prezydent Daniel Beger podkreśla, że celem jest zmiana struktury właścicielskiej, która ma zapewnić stabilność finansową, przy jednoczesnym zachowaniu charakteru placówki.
„Prywatyzacja jest wtedy, kiedy prywatny podmiot na własnych zasadach prowadzi swoją politykę medyczną. My mówimy o zmianie struktury właścicielskiej, gdzie nabywca będzie nadal realizował kontrakt z NFZ” – wyjaśnia prezydent w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.
Gwarancje dla pacjentów i personelu
Kluczowym elementem nadchodzącej transakcji są twarde warunki postawione przez sąd i miasto. Nowy inwestor, który przejmie szpital w Świętochłowicach, nie będzie mógł dowolnie zmieniać profilu działalności. Do najważniejszych wymogów należą:
- Kontynuacja działalności leczniczej – szpital musi nadal leczyć pacjentów w ramach publicznego systemu.
- Zachowanie miejsc pracy – personel ma mieć zagwarantowane zatrudnienie.
- Realizacja kontraktu z NFZ – placówka musi pozostać dostępna dla pacjentów ubezpieczonych.
Szpital w Świętochłowicach to nie tylko budynki, to przede wszystkim opieka nad tysiącami pacjentów rocznie. Placówka słynie z nowoczesnego Oddziału Ginekologiczno-Położniczego i Neonatologicznego, który jest wybierany przez przyszłe mamy z całego regionu. Oprócz tego stabilne funkcjonowanie mają zachować oddziały: Chorób Wewnętrznych, Chirurgii Ogólnej oraz Geriatrii.
Wyjątkowa sytuacja szpitala w Świętochłowicach – co warto wiedzieć?
Przypadek Świętochłowic jest o tyle ciekawy, że w latach 2016–2026 w Polsce dominował trend odwrotny – samorządy raczej unikały sprzedaży szpitali ze względu na zaostrzone przepisy ustawy o działalności leczniczej. Większość miast decydowała się na konsolidację lub prosiła o pomoc państwo. Świętochłowice wybierają drogę „rynkowej weryfikacji”, licząc na to, że prywatny kapitał poradzi sobie z zarządzaniem tam, gdzie system publiczny zawiódł.
Jeśli w marcu 2026 roku uda się wyłonić inwestora, szpital w Świętochłowicach może stać się przykładem dla innych zadłużonych placówek w Polsce. Choć to model rzadko spotykany, dla pacjenta może oznaczać krótsze kolejki i dostęp do nowocześniejszej aparatury, którą sfinansuje nowy właściciel.
Źródło: Dziennik Zachodni https://dziennikzachodni.pl/wiadomosci/swietochlowice






